Pojechaliśmy z Adrzejem (www.salmoboats.com) 1000 km w okolice Kilonii, podróż bez problemu, tylko autosrady nasze horrendalnie drogie, gdy jedzie się z przyczepką. No i cóż… sprzedałem ją ;(

Niemiec płakał jak kupował, a ja zarzekałem się że tą łódką tylko dziadek do kościoła pływał i była zawsze garażowana…

W ramach hołdu żałobnego dla tej najdzielniejszej z Dinghies, zacytuję tu po prostu Filipa, mojego wiernego drucha w uprawianiu Dinghy Adventures:

Smutek i rozpacz targają sercem,zimne orkany szkwalą po duszy, a łzy perliste przelewają po jagodach!
Uderzcie w szklanki żeglarze i zawodźcie żeglarki, albowiem przesławna „Black Betty” została przedana Swebom zza rzeki. Na nic zdały sie szlochy i pełne żaru przemowy, wozy w woły mechaniczne zaprzągnięte wczoraj zaciagnęly ów dzielny knarr do Kilonii nad Bałtykiem, gdzie nowy szyper we władanie ją objął. A choć wiem, że ofiara ta ku wyższym celom i na chwałę Okeanosa, przecie to smutku nie łagodzi.
Tak się kończy nasz wspólny epizod, w którym to „Black Betty” zdążyła pierw samotnie w fiordy nordyckie uderzyć, by następnie wespół z siostrzaną „Trinidad” Mare Balticum przemierzyć i w końcu na dalekich morzach norweskich, za Kołem Polarnym, gdzie dzikie Norwegi starą rybą sie zajadają, chwały najwyższej doświadczyć. Niewiele jest łodzi skrzydlatych w świecie krześcijańskim, które by w tak krótkim czasie tyle przepłynęły, tak niewiele stóp długości mając.
Kończę, bo łzy widzieć mi przeszkadza, a piersi ból okrutny wprawia w nieznośne bulgotanie. Zaśpiewajmy przeto starej dobrej „Black Betty” pieśń pożegnalną…

Filip, s/y Trinidad   target=”_blank” rel=”nofollow nofollow”>

DSC04006 DSC04003 Dream_Team IMG_5514 IMG_5517 IMG_5518

Share →
sklejki
Henri_Lloyd_150p
wawer
chaber_150p
teknos_oliva_vertical_150p
Niebieska_szkola_150p
AGA_logo_min
Edredon
logo_ost_bez
ForumExtremum
logo-kolosy
Organika Sarzyna logo
milim_150
salmo-logo-www
logo_ost_bez
Logo Jachting_150p
Wiatr_min
WaterCraft